Zazdrosna miłość Boga
Pan
zapalił się zazdrosną miłością do ciebie. Zapalił się zazdrosną miłością,
to znaczy, że chce być dla
ciebie jedynym Panem, jedyną miłością (por. Wj
20,5; Pwt. 5,9). On wzywa nas do nawrócenia,
które ma zawsze dwa elementy - nawrócenie "od" i nawrócenie
"do". Mamy się odwrócić od tego wszystkiego, co nas odsuwa
od jedynego Pana, którego jesteśmy własnością. Mamy się
odwrócić od głęboko tkwiącego w naszej duszy egoizmu, pragnącego
zabezpieczeń. Jeśli tworzyłeś sobie system zabezpieczeń,
a potem Bóg sprawił, że twoja "manna" zgniła, to pamiętaj,
że On uczynił to z miłości. Bóg ogołaca cię z tego, co jest twoim zniewoleniem i brakiem
wiary w Jego miłość. To On bowiem jest jedynym Panem, i
twoim, i twojej "manny", czyli twojego codziennego chleba, twojego
bytu. To od Niego wszystko zależy. On, niezależnie czy uznasz to, czy
nie, pozostanie jedynym Panem, ale jest to Pan, który kocha. On nie chce,
żebyś zagubił się w fałszywym królestwie fałszywego
boga, ponieważ to królestwo niszczy cię. Jesteś Jego własnością
ze wszystkim, co posiadasz - z duszą i ciałem; z pracą, która od
Niego zależy, z mieszkaniem, które jest Jego własnością, z
twoimi dziećmi, które do Niego należą i twoim czasem, który często
wydzielasz Mu jak skąpiec, mimo że cały twój czas też do
Niego należy.
Ewangelia
mówi, że nie można dwom panom służyć. Słowo douleuein
[służyć] w języku greckim oznacza taką służbę,
jaką niewolnik pełnił wobec swojego Pana. Niewolnik nie miał
czasu dla siebie. Pan dysponował jego czasem w pełni i zawsze. Bogu
trzeba dać wszystko, trzeba umieć oddać Mu to, co jest Jego -
i to jest program naszego nawrócenia. Trzeba
też przyjąć Jego zazdrosną miłość, przyjąć
Go jako jedyną wartość i jedyną miłość. W
wyrażeniu "zazdrosna miłość" jest cała głębia
miłości Boga, bo jest to miłość zazdrosna nie dla
siebie, ale dla ciebie, zazdrosna o to, żebyś się nie zagubił
w służbie fałszywym bogom.
Człowiek,
który osiąga zjednoczenie z Bogiem i dochodzi do świętości,
to człowiek, który przyjął Chrystusa do końca jako jedyną
miłość. Są dwie kategorie ludzi wierzących: ci, którzy
zbierają zasługi, i ci, którzy próbują po prostu kochać -
a kochać to znaczy nie tylko dawać, ale jeszcze bardziej przyjmować,
przyjmować miłość drugiej osoby. Kochać Boga to przyjąć
Jego miłość, Jego zazdrosną miłość o ciebie -
miłość zazdrosną i szaloną, chcącą uchronić
cię od wszystkiego, co może być zagrożeniem twojej wolności
i twojej wiary.
Pan
zapalił się zazdrosną miłością ku tobie. Ta miłość
to udręka Boga, to głód Boga w stosunku do ciebie, który jesteś
Jego dzieckiem, Jego własnością. On będzie o ciebie walczył.
Jego zazdrosna miłość będzie czasami trudna, bo ty nieraz
wymykasz Mu się z rąk i idziesz ku przepaści, często nie
wiedząc o tym. Nieraz więc Bóg będzie musiał tobą
potrząsnąć, będzie musiał dać ci
"trudne" łaski, ale to dlatego, by cię uratować, abyś
ostatecznie Jemu się powierzył. - Zazdrosna miłość
Boga.